Menu główne


Józef Lompa urodził się 29 czerwca 1797 r. w Olesnie na Śląsku. Naukę rozpoczął w miejscowej szkole elementarnej i już wtedy ujawniły się jego zdolności pisarskie. Swoją edukację kontynuował w przyklasztornej szkole oo. Reformatów w Wieluniu. Nie odnalazł jednak w sobie powołania zakonnego, dlatego też uciekł z klasztoru. I tak zakończył się burzliwy, zakonny epizod w życiu Lompy. Po powrocie do domu rodzinnego, decyzją ojca, trafił do sądu oleskiego, gdzie rozpoczął praktykę. Poznał nieco prawa i służył swoimi pisarskimi umiejętnościami miejscowym dziedzicom. Szczególnie upodobał sobie pracę u Jordana z Szynwałdu. Ten właściciel ziemski posiadał piękną bibliotekę prywatną i polecił Lompie sporządzenie szczegółowego katalogu swoich zbiorów. Na posadzie pisarza, zwłaszcza u pana Jordana, udało się Lompie zaoszczędzić sumę wcale niemałą, jak na owe czasy, 30 talarów.
Po ukończeniu praktyk w sądzie, został posłany przez ojca do seminarium nauczycielskiego we Wrocławiu, które przeżywało wówczas okres największego rozkwitu. Szkoła mieściła się na Piasku. Językiem wykładowym był język niemiecki. Lompa uczęszczał do seminarium w latach 1815-
W grudniu 1821 r. starał się o przyjęcie na Uniwersytet Jagielloński, choć był już wtedy żonaty i miał dzieci. Niestety nie udało mu się już wtedy pogłębić wiedzy, mimo jeszcze kilku starań o przyjęcie na wyższe uczelnie.
W 1819 r. objął Lompa posadę nauczyciela w Lubszy. Tu mieszkał, założył rodzinę i pracował ponad 30 lat. Wyremontował i rozbudował budynek szkolny, zorganizował bibliotekę i założył piękny przyszkolny ogród. Wieczorami zaś pisał książki w języku ojczystym, które były pierwszymi polskimi podręcznikami na Śląsku.
Dla działalności i pracy pisarskiej Lompy ważne były szczególnie dwie przyjaźnie: z Janem Ewangelistą Purkyniem i Józefem Ignacym Kraszewskim. Pierwsza postać to znakomity czeski uczony, wykładowca katedry fizjologii na Uniwersytecie Wrocławskim. Znajomość obu przypada na lata pobytu Lompy we Wrocławiu i na okres pracy w Lubszy. Lompa spotykał się z Purkyniem kilka razy, cenił go i zawdzięczał pomoc finansową w trudnych chwilach. Purkynie był przyjacielem Polski i Polaków, organizował spotkania "zbieraczy pieśni ludu polskiego". Przewodniczył pracom, założonego w 1836 r. na Uniwersytecie Wrocławskim, Towarzystwa Literacko-
Mimo, że Lompa pisał wiele książek, nie wiodło mu się najlepiej. Za swoją działalność był prześladowany. Usunięto go z posady nauczyciela i organisty. Chociaż całe życie borykał się z biedą i trudno było mu utrzymać liczną rodzinę, nie poddawał się i uparcie walczył o polskość Śląska. W 1851 roku przeprowadził się do Woźnik, miasteczka oddalonego o kilka kilometrów od Lubszy. Jego stan zdrowia stale się pogarszał. Brak dochodów powodował wyprzedawanie za grosze rękopisów legend i baśni z terenów Śląska, gromadzonych przez lata wcześniejsze.
W tych ostatnich, ciężkich chwilach ogromną pomoc okazał nauczycielowi i poecie śląskiemu Józef Ignacy Kraszewski. Korespondencyjna znajomość obu rozpoczęła się w 1859 roku. Lompa systematycznie przesyłał Kraszewskiemu liczne artykuły i materiały ze Śląska, które ten zamieszczał czasami w redagowanej przez siebie "Gazecie Codziennej". Wspomagał też śląskiego folklorystę różnymi sumami pieniędzy.
Józef Lompa zamarł 29 marca 1863 roku w Wodnikach i tam został pochowany.
Zainteresowania ludem, jego kulturą i obyczajami śląskimi odzwierciedlił Lompa w wielu tekstach. Uznaje się go za pioniera "ludoznawstwa" na Śląsku. Pozostawił po sobie bogatą i różnorodną etnograficzną spuściznę literacką i publicystyczną, m. in.: 191 baśni i legend, które usłyszał i utrwalił. Pisał opowiadania fantastyczne i powieści historyczne. Opublikował zbiór pieśni i wierszy, pt. "Kwiaty moralne, zbierane na Górze Świętej Anny". Jako nauczyciel pisał i tłumaczył podręczniki szkolne, np. "Krótki zarys geografii Śląska", "Książka do czytania", "Pielgrzym w Lubopolu". W całej swojej działalności oświatowej i pisarskiej wykazywał, że Ślązacy są Polakami, a nie po polsku mówiącymi Prusakami, jak głosili zaborcy. Wydawał informatory dotyczące pszczelarstwa i ogrodnictwa. W ramach działalności w "Towarzystwie Pracujących dla Oświaty Ludu Górnośląskiego" zakładał polskie biblioteki i czytelnie na Górnym Śląsku. Był współpracownikiem wielu pism: "Tygodnika Polskiego", "Przyjaciela Ludu", "Dziennika Górnośląskiego".
Przyczynił się do utrzymania języka polskiego i obyczajów polskich na Śląsku.
